
71 реакція у Facebook
Kochani! Zostawiamy Was z kilkoma mocnymi myślami z ostatniego sobotniego kazania (Słowem usługiwał Marek Jankowski 🩵.
Czy idziemy za Bogiem na własnych warunkach?
Podczas sobotniego nabożeństwa pochyliliśmy się nad fragmentem z Ewangelii Łukasza (Łk 9, 52-56). To mocne przypomnienie o tym, kim naprawdę jesteśmy w relacji z Bogiem – czy jesteśmy Jego uczniami, czy tylko wyznawcami, którzy chcą realizować własne projekty?
Bóg to nie „automat” do spełniania życzeń. Często traktujemy modlitwę interesownie, oczekując, że Bóg zabezpieczy nasze życie według naszego planu. Tymczasem prawdziwa wiara zaczyna się tam, gdzie oddajemy Mu kontrolę.
Ewangelia to nie odwet. Uczniowie chcieli sprowadzić „ogień z nieba” na tych, którzy ich nie przyjęli. Jezus jednak stanowczo ich upomniał. Odrzucenie nie upoważnia nas do agresji czy przemocy. Bóg nie niszczy człowieka, ale chce go ratować.
Uczeń idzie ZA Bogiem, a nie PRZED Nim. Naszym zadaniem jest posłuszeństwo i zaufanie, nawet gdy plany Boga mijają się z naszymi ludzkimi oczekiwaniami.
Zamiast szukać „ognia zemsty”, pozwólmy, aby to ogień Ducha Świętego wypalił w nas to, co nie pochodzi od Boga. Zastanówmy się dziś: czy moje plany są zgodne z Jego wolą? Podążasz za Nim, czy próbujesz Go wyprzedzić?
Niech będzie obecny na zwykłym spacerze i w Twojej rodzinie. Kiedy masz świadomość, że Twoje życie w pełni zależy od Pana Boga, wtedy stajesz się naprawdę bezpieczny, a Twoja codzienność jest pod Jego najlepszą opieką.
Bóg wzywa nas dzisiaj, byśmy szukali u Niego pewności i pozwolili Mu przygotować się na Jego przyjście. Idźmy i pozwólmy Bogu pracować nad nami i w nas! 🙌
#SłowoNaSobotę #Refleksja #EwangeliaŁukasza #UczeńChrystusa #Wiara #Zaufanie #Kazanie #Chrześcijaństwo